|
Ciekawostki Powiatu Kazimierskiego |
|
|
"Sensacyjne odkrycia w Słonowicach"
Grób
wojownika huńskiego z Jakuszowic |
|
|
|
|
|
Grób
wojownika huńskiego z Jakuszowic
|
|
|
Części rzędu końskiego Ozdoby stroju |
|
|
Pochowany w bogatym grobie młody mężczyzna wyposażony był
m.in.: w długi ( 95,1 cm), żelazny, dwusieczny miecz z resztkami
pochwy pokrytej złotą blaszką zdobioną wybijanym ornamentem rybiej
łuski; bursztynową gałkę z almandynem osadzonym w złotej oprawie;
wykonane ze złotej blaszki okucia symbolicznego łuku refleksyjnego; żelazny
nóż; złote i srebrne oraz pozłacane ozdoby stroju i części rzędu
końskiego.
Elementy tego ostatniego w większości pokryte są ornamentem
stempelkowym z zastosowaniem techniki niello, nawiązującym do stylu Sösdala-Untersiebenbrunn.
Natomiast złote ozdoby stroju w tym m.in. sprzączki ozdobiono półszlachetnymi
kamieniami - czerwonymi almandynami wykonane są w tzw. stylu
polichromicznym.
Ze względu na charakterystyczne formy zabytków i ich cechy
stylistyczne uważa się, że omawiany zespół pochodzi z pierwszego
trzydziestolecia V w. Pochówek z Jakuszowic z uwagi na obecność w
wyposażeniu symbolicznego łuku refleksyjnego zdobionego okuciami ze złotej
blaszki określany jest jako "grób huński".
Tego typu łuki
znajdowane są w bogatych grobach dostojników huńskich w Kotlinie
Karpackiej oraz pochodzą ze znalezisk o charakterze ofiarnym. W grobie
w Jakuszowicach pochowany był zapewne wódz, który należał do grupy
naczelników plemiennych, pozostających z pewnością w kontaktach z państwem
huńskim w okresie poprzedzającym jego rozkwit w czasach Atylli. |
|
|
Zdjęcia: R. Łapanowski |
|
|
|
|
|
Święty
Świerad, choć zapomniany i rzadko wspominany, jest bezsprzecznie
pierwszym polskim świętym. Choć za pierwszego świętego
Polski uważa się
św. Wojciecha, to właśnie Świerad był pierwszym świętym polskojęzycznym.
Świerad przyszedł na świat w drugiej połowie X wieku, w rodzinie wieśniaczej.
Kiedyś do pokrewieństwa z nim przyznawał się ród Ośmiorogów-Gierałtów
osiadły poniżej Tropia (okolice Zakliczyna nad Dunajcem).
Zakliczyn wówczas nazywał się Gołczynem, a nieco później
Opatowcem (mylonym przez niektórych z Opatowcem nad Wisłą) lub Opatkowicami. Tu właśnie, a nie w Opatowcu nad Wisłą, nasz Święty
miał się urodzić w XIII w. Ostatnio za najbardziej
prawdopodobną przyjmuje się wersję, że Świerad urodził się w Świeradzicach,
zaś w skalnej grocie w okolicach Tropia założył swoją pustelnię,
gdzie przez wiele lat prowadził pełne trudów i umartwień życie. Wyróżniał
się tez „przykładnym życiem i obyczajami”, co zanotował
orientacyjnie pod rokiem 998 średniowieczny polski historyk Jan Długosz.
|
|
|
W
swojej Historii Polski napisał tak: [Rok Pański 998 ...] "W owym czasie dwaj mężowie wyróżniali się przykładnym życiem i obyczajami: Świrad, który nad rzeką Dunajcem, w pobliżu miasta Czchowa, w diecezji krakowskiej, zamieszkiwał pustelnię pod skałą, w której przez wiele lat trudził się dla Chrystusa i którą do dziś oglądamy, i Benedykt. Obydwaj pustelnicy, opuściwszy Polskę, udali się do Panonii i [...] trudzili się /dla Chrystusa/. Świrad, zwany też 'Zorardus', dzięki umartwieniom zasłużył sobie na chwałę wyznawcy, a Benedykt, przelawszy krew, został uwieńczony koroną męczeństwa..." Po
opuszczeniu pustelni w Tropiu Świerad przybył ze swym uczniem
Benedyktem do klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. Tam wraz z towarzyszem, zapewne ok. 997 - 998r. wstąpił do zakonu
benedyktynów, przyjmując imię Andrzej. Zwyczajem tego klasztoru było, że mnisi, którzy ukończyli lat czterdzieści, mogli w towarzystwie jednego ucznia spędzać resztę życia poza wspólnotą, w pobliskiej pustelni, gdzie oddawali się surowej ascezie. Andrzej-Świerad również opuścił klasztor i wraz z Benedyktem ponownie osiadł w pustelni, poddając się najsurowszym praktykom ascetycznym. Mimo ciężkiej fizycznej pracy przestrzegał niezwykle surowego postu. W poniedziałki, środy i piątki całkowicie powstrzymywał się od jedzenia, W trakcie Wielkiego Postu, przez 40 dni spożywał codziennie tylko jeden orzech włoski. Pił jedynie wodę źródlaną, a nieco obfitszy posiłek przyjmował tylko raz w tygodniu, podczas pobytu w klasztorze z innymi braćmi. Najdotkliwsze cierpienia zadawał sobie jednak pustelnik opasując ciało ciasno metalowym łańcuchem, który w końcu wrósł w skórę powodując po pewnym czasie śmiertelne w sutkach zakażenie. Biskup Maur tak to w żywocie św. Świerada opisywał: |
|
|
|
|
|
Święty
Andrzej Świerad zmarł pomiędzy 1030 a 1034r. udręczony cierpieniami
ponad ludzkie siły. Jego
ciało ze czcią złożono w bazylice w Nitrze, a z czasem – ok.
1083r. dzięki poparciu króla Węgier został on wyniesiony na ołtarze.
Kult św. Andrzeja Świerada rozwijał się na terenie Węgier, Słowacji, Chorwacji, jak również w Polsce – szczególnie w Tropiu nad Dunajcem. Jest on tam patronem jednego z najstarszych kościołów Sądecczyzny. Obecnie w Opatowcu w przedsionku kościoła prafialnego p.w. Świętego Jakuba, znajduje się tablica poświecona życiu Św. Świerada oraz rzeźba drewniana przedstawiająca zakonnika. |
|
|
|
|
|
|
|
|
KIM BYLI CELTOWIE? Celtowie – stanowią jeden z głównych filarów kultury europejskiej. Nie ma żadnej przesady w stwierdzeniu, że rola jaką Celtowie odegrali w historii Europy była ogromna. Ich mniej lub bardziej wyraźne ślady w postaci nazw miast, rzek, gór czy charakterystycznych wytworów kultury materialnej, odnaleźć można na ogromnych obszarach od Półwyspu Iberyjskiego i wysp Brytyjskich po Kotlinę Karpacką. Celtowie zakładali swoje państwa także w północnej Italii, w Macedonii, a nawet na terenie Azji Mniejszej wokół dzisiejszej stolicy Turcji – Ankary. W czasie swoich niezliczonych wędrówek Celtowie stykali się z całym spektrum osiągnięć cywilizacyjnych wysoko rozwiniętych państw starożytnych. Powracając na swoje tereny lub kolonizując nowe, które odtąd stawały się „celtyckie”, twórczo przetwarzali wzorce antyczne, nierzadko wzbogacając je o własne oryginalne rozmaite zagadnienia z zakresu kultury materialnej oraz duchowej. Do
oryginalnych wynalazków celtyckich należą na przykład naczynia
klepkowe, przede wszystkim stosowana do dzisiaj beczka oraz szereg elementów
odzieży, z których wywodzą się współczesne spodnie, buty i odzież
wełniana.
Zapewne mało który mieszkaniec Pełczysk zdaje sobie sprawę, że historia odkryć archeologicznych w jego rodzinnej miejscowości liczy sobie już 66 lat. Wiosną 1938 roku, robotnicy sadzący drzewka owocowe w sadzie ówczesnego właściciela majątku p. Libiszewskiego natrafili na dwa naczynia brązowe oraz żelazne elementy uzbrojenia z 1 poł. I w. naszej ery. Naczynia wykonane na terenie Cesarstwa Rzymskiego, w starożytności stanowiły przedmioty cenne, które prawdopodobnie należały do wyposażenia grobu kogoś znaczącego. Próbę wyjaśnienia tego niezwykłego znaleziska podjęto dopiero w 1958 roku, przy okazji badań prowadzonych w Wiślicy. Podjęte wówczas wykopaliska nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Nie natrafiono ani na ślady grobu, z którego mogły one pochodzić, ani też na ślady innych pochówków. Nieoczekiwanie jednak, na stoku doliny odkryto pozostałości niewielkiej osady zamieszkiwanej przez Celtów. W trakcie kolejnych sezonów badań prowadzonych z przerwami do 1973 roku prace skupiały się już wyłącznie na terenie osady, a ich zaskakujące rezultaty przez ponad 20 lat były znane jedynie nielicznym. Badania archeologiczne na terenie Pełczysk zostały wznowione w latach 2000-2003 z ramienia Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Trudno w kilku słowach
opisać wszystkie odkrycia poczynione w ciągu wielu sezonów badań.
bez wątpienia najciekawsze z nich to relikty zabudowań mieszkalnych w postaci zagłębionych
w ziemię części chat – tzw. półziemianek. Charakterystycznym dla
Celtów Środkowoeuropejskich założeniem tego typu, odkrytym także w Pełczyskach
były półziemianki na planie prostokąta.
Tego typu obiektom towarzyszyły
drążone w lessie głębokie, koliste jamy, pełniące rozmaite funkcje
gospodarcze – głównie spichlerzy do przechowywania żywności. W
ziemi wypełniającej takie obiekty odkrywamy rozmaite przedmioty związane
z życiem mieszkańców osady, w większości po prostu ówczesne śmieci
– fragmenty naczyń glinianych, kości zwierzęce. Najliczniejszą kategorię znalezisk związanych ze strojem stanowią fibule w większości żelazne, używane do spinania szat – ozdobne odpowiedniki współczesnych agrafek. Wśród odkrytych ozdób wymienić należy importowane z południa paciorki szklane i bransolety. Do wyjątkowych znalezisk z Pełczysk należą monety celtyckie oraz jedyny w Polsce fragment wagi szalkowej, służącej do ważenia kruszcu.
Bez żadnej przesady można
stwierdzić, że ziemia na Ponidziu to prawdziwa skarbnica wiedzy o
sposobie życia, kulturze i obyczajach ludzi żyjących w starożytności. Marcin Rudnicki
|
|
|
Pełna wersja artykułu z "Gazety Biskupińskiej":
|
|